2011-02-10: Egipt: wojsko obiecuje spełnienie wszystkich żądań protestujących

czwartek, 10 lutego 2011

W czwartek rano do tłumów przeciwników prezydenta Mubaraka zebranych na placu Tahrir w Kairze przemawiał naczelny dowódca egipskiego wojska Hassan al-Roweny. Zadeklarował on, że wszystkie żądania protestujących zostaną spełnione. Po wygłoszeniu tego oświadczenia dowódca udał się na spotkanie najwyższej rady wojskowej.

Oświadczenie dowódcy wojsk egipskich interpretowane jest jako zapowiedź odsunięcia rządzącego w Egipcie od 30 lat prezydenta Hosniego Mubaraka. Taką wersję potwierdza telewizja CNN informując, że prezydent odda dziś władzę komitetowi wojskowemu.

Informacjom o ustąpieniu prezydenta zaprzeczał jednak w czwartek premier Ahmed Shafiq: - Nic się nie zmieniło. Jest normalnie. Nadal wszystko jest w rękach prezydenta - zapewnił polityk. Dementi premiera potwierdza także egipskie ministerstwo informacji podając w oficjalnym komunikacje że doniesienia o ewentualnym ustąpieniu prezydenta to plotki.

Prezydent Egiptu Hosni Mubarak

Egipska państwowa telewizja zapowiedziała, że w czwartek wieczorem prezydent wygłosi przemówienie do narodu. Informacja ta wraz z oświadczeniem Hassana al-Rowenny utwierdziła protestujących na placu Tahrir w przekonaniu o prawdopodobnym ustąpieniu prezydenta. Tymczasem telewizja Al-Arabija, podała, że prezydent Mubarak wraz z rodziną i szef sztabu generalnego udali się potajemnie do Sharm al-Szejk.

Agencja Reuters powołując się na źródła zbliżone do rządu Egipskiego potwierdza iż podczas dzisiejszego orędzia prezydent Mubarak ogłosi iż rezygnuje ze stanowiska, podobnie dla tej samej agencji wypowiedział się szef amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) informując, że na podstawie otrzymywanych z Egiptu raportów może z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że Mubarak ustąpi w ciągu najbliższych kilku godzin.

Po informacjach o prawdopodobnym ustąpieniu prezydenta Mubaraka na placu Tahrir zbiera się coraz większy tłum Egipcjan licząc, że podczas wieczornego orędzia prezydent poda się do dymisji. Obecny na placu korespondent Rzeczpospolitej w Egipcie Jerzy Haszczyński w rozmowie z radiem tokfm mówi iż ilość osób obecnych na placu jest trudna do oszacowania, ale przyrasta w bardzo szybkim tempie. - Jestem na placu Tahrir. Płynie rzeka ludzi. Ludzie niosą flagi, krzyczą: "ustąp, ustąp", "nie odejdziemy póki ty nie odejdziesz" -mówił relacjonując na żywo sytuację z Kairu.

Protestujący na placu Tahrir w Kairze

Cytowany przez Reutersa członek z rządu egipskiego nieoficjalnie mówi iż przekazanie władzy przez prezydenta wojsku ma odbyć się jako "transfer" systemu rządów cywilnych do wojskowych a nie jako zamach stanu. Takiego rozwiązania obawia się Bractwo Muzułmańskie, według przedstawicieli tej najbardziej zorganizowanej w Egipcie grupy opozycyjnej zmiana taka nie zmniejszy rozgoryczenia ludności Egipskiej. Przedstawiciele Bractwa uważają jednak iż przekazanie władzy ma formę zakamuflowanego zamachu stanu, a prezydent już został pozbawiony władzy.

Z protestującymi na głównym placu Kairu solidaryzuje się coraz więcej mieszkańców Egiptu, w wielu zakładach pracy zostały ogłoszone strajki, których głównym postulatem jest odwołanie Prezydenta oraz podwyżek płac. Wśród protestujących znaleźli się Pracownicy przemysłu stalowego oraz obsługa Kanału Sueskiego.

Organizatorzy protestów na najbliższy piątek zapowiedzieli dzień złości podczas którego demonstracje w całym Egipcie mają skupić rekordową liczbę protestujących.

Zobacz też

edytuj
  Zobacz artykuł w Wikipedii na temat:
Protesty w Egipcie (2011)
  Wikimedia Commons ma galerię ilustracji związaną z tematem:
Protesty w Egipcie

Źródła

edytuj