2011-02-09: Egipt: protesty i strajki

środa, 9 lutego 2011

W Kairze strajkuje już co najmniej 6 tys. pracowników. Strajkujący pracownicy nie koncentrują się na Mubaraku, ale wyrażają generalne niezadowolenie z rządu i wysokości płac. Nadal zamknięte są szkoły i uczelnie i będzie tak przez co najmniej tydzień.

Ok. 1000 demonstrantów w Kairze rozpoczęło wczoraj w nocy blokadę parlamentu domagając się jego rozwiązania. Zawiesili kartkę z napisem "Zamknięte" na głównej bramie.

Al Jazeera, której pozwolono relacjonować wydarzenia z Egiptu, podaje, że od kilku dni strajkują tysiące egipskich pracowników. Pracownicy w miastach Mahalla (duże miasto przemysłowe w Delcie Nilu) oraz Suez rozpoczęli dziś strajk. Także robotnicy pięciu firm Kanału Sueskiego strajkują przeciwko niskim płacom i warunkom pracy. Strajki rozlewają się również po innych miastach Egiptu. Rząd stwierdza "z ojcowskim niepokojem", że "demonstracje na Placu Wyzwolenia zniechęcają robotników do pracy.

Wieczorem w mieście Ismailia ludzie zaatakowali dzisiaj budynek rządowy i spalili samochód gubernatora. Mieszkańców miasta sfrustrował brak reakcji władz na tragiczne warunki mieszkaniowe. Sporo osób mieszka w skleconych z czego popadnie domostwach od wielu lat.

Jednocześnie od ponad 2 tygodni trwają protesty na kairskim placu Tahrir. Ludzie w ten sposób chcą zademonstrować swój sprzeciw wobec prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.

Tymczasem, władze próbują uspokoić nastroje proponując ograniczony program reform. Mubarak nadal trzyma się stanowiska, że nie ustąpi aż do wyborów zaplanowanych na wrzesień. Stany Zjednoczone dały do zrozumienia, że popierają taką stopniową zmianę. Jednak tłum zebrany na placu Tahrir domaga się natychmiastowego odejścia Mubaraka.

Na wydarzenia w Egipcie bardzo duży wpływ ma tunezyjska rewolucja, a podłoże protestów społecznych w krajach arabskich jest takie samo - kraje te znajdują się na początku drugiej dekady XXI wieku w podobnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Około 40% ponad 80-milionowej populacji Egiptu żyje za mniej niż 2 USD dziennie. Do wystąpień dochodzi także w innych krajach Afryki Północnej. Do podobnych jak w Tunezji antyrządowych wystąpień, choć na mniejszą skalę, doszło w styczniu 2011 również w Algierii, Jordanii i Jemenie, a także Mauretanii, Maroku, Sudanie, Omanie i Arabii Saudyjskiej.

Obecne wydarzenia w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, komentatorzy nazywają przełamaniem strachu, i arabską Wiosną Ludów. Sytuacja porównywana jest nawet do transformacji w Europie po 1989 roku.

Zobacz też

edytuj
  Zobacz artykuł w Wikipedii na temat:
Protesty w Egipcie (2011)
  Wikimedia Commons ma galerię ilustracji związaną z tematem:
Protesty w Egipcie

Źródła

edytuj