2011-02-24: Zamieszki w krajach arabskich - 24 lutego 2011

czwartek, 24 lutego 2011

Po Tunezji i Egipcie, w kolejnych krajach arabskich pojawiły się zamieszki. Demonstrujący domagają się zmian, w tym obalenia przywódców, uważanych za autorytarnych.


Flaga Libii w latach 1951-1969, używana przez protestujących jako symbol rewolucji
link= Zobacz artykuł w Wikipedii na temat:
Protesty w Libii (2011)

Miasta Baida, Benghazi, Misrata, Ras Lanuf, Awjila i Jalo są w rękach powstańców. Trypolis nadal jest kontrolowany przez siły lojalne wobec Kadafiego. Ulice patrolują czołgi i najemnicy, strzelając do zbierających się ludzi. Pomimo to, na dziś i jutro są zwołane demonstracje. Libijskie terminale naftowe na wschód od stolicy znalazły się w czwartek w rękach buntowników. Według niektórych doniesień, Kadafi nadal dysponuje arsenałem broni chemicznej.

Demonstranci o godz. 8. (9. czasu polskiego) zostali ostrzelani w mieście Zawija. Armia ostrzelała z pocisków rakietowych i broni maszynowej także minaret przy meczecie, gdzie obozowali demonstranci. Podczas 5-godzinnych walk w Zawiji zginęło 100 osób, około 400 zostało rannych. Walki wybuchły też w Misracie. Misrata jest kontrolowana przez demonstrantów i siły rządowe próbują odbić lotnisko. Jednak wieczorem miasto nadal pozostawało w rękach buntowników.

Miasto Zuwara, leżące 120 kilometrów na zachód od Trypolisu, znalazło się w rekach opozycji. Uciekający z kraju obcokrajowcy potwierdzali słowa przedstawicieli opozycji, że większość kraju pozostawała w tym dniu poza kontrolą Kadafiego, łącznie z zachodem kraju.

Rano libijskie władze wezwały demonstrantów do złożenia broni, w zamian za informacje o przywódcach rebelii oferując amnestię i nagrody pieniężne. Były libijski minister sprawiedliwości, Mustafa Abd ad-Dżali, który ustąpił 21 lutego, odrzucił zaproponowane przez Kadafiego negocjacje i wezwał reżim do natychmiastowego ustąpienia.

Z Libii dochodzą dramatyczne doniesienia co do masakry. Ci wojskowi, którzy odmówili wykonania rozkazu strzelania do demonstrantów, byli aresztowani, związywano im ręce, a następnie rozstrzeliwano. Telewizja Al-Dżazira pokazała film z płonącego komisariatu policji w Az-Zawija, 50 km na zachód od Trypolisu, na którym widać około 20 ciał funkcjonariuszy rozstrzelanych za odmowę strzelania do protestujących.

Po południu Kadafi przemówił w libijskiej telewizji. Powiedział, że demonstranci służą Osamie bin Ladenowi. To wszystko jest sterowane z zewnątrz. Czy chcecie, żeby bin Laden wami kierował? Przecież to wstyd! - powiedział Kadafi. Dyktator uważa, że manifestanci protestują pod wpływem narkotyków. Ponadto przekazał kondolencje rodzinom ofiar protestów i nazwał ich dziećmi Libii. Wcześniej demonstrantów nazywał terrorystami i szczurami. Zaapelował także do obywateli żeby nie uciekali za granicę. Zagroził arenie międzynarodowej zakręcenie kurka z ropą naftową. Dyktator porównał się z Elżbietą II, uzasadniając swoje 42-letnie rządy.

Al-Kaida Islamskiego Maghrebu oskarżyła Kadafiego o sprowadzenie z subsaharyjskiej Afryki najemników i wezwała muzułmańską inteligencję do poparcia powstania Libijczyków. Wczoraj Wiceminister spraw zagranicznych Libii Chaled Chaim na spotkaniu z ambasadorami krajów UE w Trypolisie oskarżył Al-Kaidę o ustanowienie "emiratu islamskiego w Dernie" i dążenie do talibanizacji kraju.

NATO nie ma zamiaru interweniować w Libii w związku z krwawą rewoltą przeciwko reżimowi libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego

—poinformował sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen podczas wizyty w Kijowie

Tymczasem ukraińskie media donoszą, że w służbę dla Kadafiego zaciągi się Ukraińcy. Ukraińscy najemnicy mieli być pilotami myśliwców, które bombardowały protestujących przeciw dyktatorowi. Wczoraj były ambasador Libii w Indiach Ali al-Essawi wskazał, że pochodzą z Nigerii (lub Nigru) i Bangladeszu. Inne źródła donoszą, że mogli zostać zwerbowani w Erytrei. Za tłumienie demonstracji najemnicy mają dostawać do 18 tys. funtów (ok. 30 tys. dolarów). Dla potwierdzenia Al Dżazira wyświetliła migawki, które pokazują czarnoskórych żołnierzy w pojazdach na ulicach Trypolisu. Wg przedstawiciela opozycyjnego Libijskiego Ruchu Młodzieży, wykorzystywanie najemników jest błędem Kadafiego, gdyż narodowe wojsko niebawem przejdzie na stronę buntowników.

Prezydenci USA i Francji zażądali zaprzestania używania przemocy w Libii. USA nie wykluczają żadnej opcji w tym interwencji wojskowej. Szwajcaria zablokowała aktywa Kadafiego. Stosunki między Szwajcarią i Libią były bardzo złe. W ubiegłym roku Kadafi groził Szwajcarii świętą wojną.

Polacy, którzy zostali w Trypolisie, będą ewakuowani samolotami innych krajów - poinformował w czwartek PAP szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych Piotr Paszkowski.

Jego zdaniem z okolic Trypolisu do Polski chce prawdopodobnie wrócić jeszcze kilkadziesiąt osób. By ewakuować ich oraz wszystkich innych, którzy chcą wrócić, rozważane są trzy możliwości. Pierwsza, to przeprawa promowa do Turcji z Bengazi; druga - przez przejście graniczne z Egiptem, a trzecia, to ewakuacja promowa z Trypolisu na Maltę. Jak donosi MSZ, we wschodniej Libii pozostało kilkudziesięciu Polaków.

W czwartek o godz. 2.35 na lotnisku wojskowym w Warszawie dotarł rządowy samolot z ewakuowanymi. Na pokładzie znajdowało się 61 osób, w tym 15 Polaków. Inni pasażerowie to obywatele m.in. z Wielkiej Brytanii, Rumunii i Danii.

Paszkowski powiedział, że kilkudziesięcioosobowa grupa Polaków dotarła do Europy samolotami innych państw - ukraińskimi i niemieckimi. "Następni, którzy będą chętni do wyjazdu, będą lokowani przez naszego konsula w innych samolotach, które będą z Trypolisu odlatywały" - informuje szef gabinetu politycznego Radosława Sikorskiego.

Podczas libijskiej rewolucji mogło zginąć nawet 2000 osób. Wg francuskiego ambasadora ds. humanitarnych Francois Zimeray są niezbite dowody na to, że Kadafi popełnił zbrodnie przeciw ludzkości.

Libia to kraj, w którym dwie trzecie 6,5-milionowej populacji, żyje za mniej niż 2 dolary dziennie. W kraju notuje się 30% bezrobocie, warunki bytowe stoją na bardzo niskim poziomie. Muammar Kadafi po ustąpieniu Fidela Castro na Kubie i śmierci prezydenta Gabonu Omara Bongo w 2009, jest najdłużej rządzącym przywódcą na świecie.

link= Zobacz artykuł w Wikipedii na temat:
Protesty w Jemenie (2011)

Niespodziewana sytuacja wydążyła się w Jemenie. Prezydent Ali Abdullah Salih, który jest wzywany przez manifestantów do ustąpienia, wydał rozkaz chronienia demonstrantów przed swoimi zwolennikami, którzy atakują przeciwników prezydenta. Od tygodnia w Jemenie trwają starcia zwolenników i przeciwników prezydenta. W potyczkach zginało co najmniej 22 protestujących.

W Adenie zmarł bezrobotny 27-latek, który kilka dni temu dokonał aktu samospalenia.

Minister spraw zagranicznych Egiptu Ahmed Ali Abul Gheit, powiedział, że podczas egipskiej rewolucji doszło próby zamachu na Omara Sulejmana, wiceprezydenta mianowanego 29 stycznia.

Około tysiąca ludzi wyszło na ulice Chartumu w proteście przeciwko władzy Omara al-Baszira, prawnie ściganego od 2008 nakazem aresztowania, wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Innym powodem do protestów jest secesja Sudanu Południowego, po styczniowym referendum. Baszir zapewnił 21 lutego, że nie będzie startował w wyborach w 2015.

Obecne wydarzenia w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, komentatorzy nazywają przełamaniem strachu i arabską Wiosną Ludów. Sytuacja porównywana jest nawet do transformacji w Europie po 1989 roku. Podłoże protestów społecznych w krajach arabskich jest takie samo - kraje te znajdują się na początku drugiej dekady XXI wieku w podobnej sytuacji społeczno-ekonomicznej.

Przeczytaj poprzedni

oraz kolejny raport

Źródła

edytuj