2008-12-12: Irlandia triumfuje na szczycie w Brukseli

piątek, 12 grudnia 2008

Unia Europejska zaakceptowała plan, jaki Nicolas Sarkozy przedstawił w związku z wprowadzeniem w życie traktatu lizbońskiego. Wszystko zależy teraz od irlandzkiego referendum.

Unia Europejska

Europa

Szef irlandzkiego rządu Brain Cowen, przyznał, że Irlandia jest zdeterminowana podpisać traktat lizboński jeszcze przed końcem października. Jeśli te plany by się sprawdziły, traktat zacząłby obowiązywać już od 2010 roku.

Scenariusz prezydenta Francji nie jest jednak pewny. Podpisanie traktatu przez Irlandię zależy, bowiem od wyniku referendum, a irlandzkie społeczeństwo nie jest przychylnie nastawione do traktatu, który prawie w całości pokrywa się z treścią niechcianej europejskiej konstytucji. Aż dwie trzecie Irlandczyków nie chce przeprowadzenie kolejnego głosowania w tej sprawie.

Chcąc przekonać rodaków do głosowania Cowen, podczas swojego wystąpienia, apelował do przywódców państw Unii o większe zaangażowanie w sprawy jego kraju. "Potrzebujemy poczucia wiarygodności i solidarności. Musimy pokazać irlandzkiemu narodowi, że Europa poważnie traktuje jego obawy" – mówił, a jego słowa odniosły zamierzony efekt.

Na wniosek Irlandii każde państwo unijne zachowa jednego przedstawiciela w Komisji Europejskiej. Przeciwne temu Belgia, Holandia i Luksemburg obawiały się, że tak liczny skład komisji spowolni jej pracę. Ponadto obawiano się forsowania przez każdy kraj własnych planów, bez względu na ich związek z ogólnymi interesami Unii. Nicolas Sarkozy przekonywał jednak, że prężnie działająca, mniejsza komisja, może doprowadzić do nieuwzględniania stanowisk niektórych państw. Postulat o rotacyjności komisarzy został więc odrzucony. "Być może większa Komisja jest mniej spójna, ale ważne jest, aby wrażliwość każdego kraju była tu reprezentowana" - mówił Mikołaj Dowgielewicz, polski minister ds. europejskich.

Sukces Irlandii odnosi się także do kwestii unijnej polityki obronnej. Państwa wspólnoty zamierzały wzmocnić wojskowe możliwości Europy poprzez porozumienie z NATO. Zamysł ten, miał być podstawą nowej doktryny strategicznej, której przyjęcie zaplanowano na dziś. Irlandia uważa jednak, że taka współpraca byłaby niezgodna z ich tradycyjną neutralnością. Pod jej naciskiem pojawiły się w związku z tym zapowiedzi wspierania przez Unię Europejską działań ONZ.

Brian Cowen zażądał także dołączenia do traktatu aneksu zawierającego gwarancję niezmienności narodowych przepisów w Irlandii. Dotyczyć to miało przepisów o podatkach od zysków przedsiębiorstw, zakazu aborcji, zabezpieczeń socjalnych i prawa rodzinnego. Na takie wymagania Unia nie wyraziła zgody, gdyż wiązałoby się to z koniecznością przeprowadzenia ponownego referendum w każdym z krajów Unii. Premier Irlandii uzyskał natomiast zapowiedź „politycznej deklaracji” w tej sprawie.

Źródła

edytuj
Artykuł wykorzystuje materiał pochodzący z tekstu „Irlandia triumfuje na szczycie w Brukselii”, napisanego przez Kingę Marcinak, opublikowanego w serwisie e-Polityka.pl (więcej informacji).