2007-09-16: Johan Van Summeren wygrał 64. Tour de Pologne

niedziela, 16 września 2007

Belg Johan Van Summeren wygrał tegoroczną edycję wyścigu Tour de Pologne! Zawodnik Predictor-Lotto na ostatnim okrążeniu zaatakował z peletonu i dowiózł zwycięstwo do końca. Drugie miejsce zajął Robert Gesink (Rabobank), a trzecie Kim Kirchen (T-Mobile). Liderem Pro Touru pozostał czwarty w Karpaczu Danilo Di Luca (Liquigas).

Już po starcie ostrym doszło do pierwszych skoków, jednak nie przyniosły one większego rezultatu. Po serii ataków małych grupek peleton odpuścił i do przodu odjechała 15-osobowa ucieczka, która jechała parędziesiąt sekund przed grupą zasadniczą. Na 1 premie górską pierwszy wjechał lider tejże klasyfikacji, Francuz Yoann La Boulanger (Bouygues Telecom). W grupce tej jechał Polak Bartosz Huzarski (Action-Uniqa). W tym momencie ucieczka miała 30 sekund przewagi.

Drugą premię na Orlinku wygrał Mistrz Włoch Giovanni Visconti (Quick Step). Z przodu wciąż jechała 14-osobowa grupa z 1 minutą i 25 sekundami przewagi. Kiedy przewaga zaczęła topnieć do przodu skoczył Włoch Marzio Bruseghin (Lampre), a za nim podążył tylko Huzarski. Bruseghin wygrał trzecią premię górską, a za nim kręciła dwójka Marcus Burghardt (T-Mobile) oraz "Huzar".

Zawodnik Action-Uniqa nie wytrzymał tempa Burghardta, który natomiast dołączył do Bruseghina. Na 4 okrążeniu w pogoń za nimi ruszył Tomasz Marczyński (Ceramica Flaminia), jednak nie udało mu sie do nich dojść. Kolejna premie również wygrał kolarz Lampre, który na kolejnym podjeździe "poprawił" i zgrubił Burghardta.

Zaraz po złapaniu przez peleton kolarza T-Mobile z wyścigu wycofał się lider jedynej polskiej grupy na tym wyścigu Action Uniqa - Marek Rutkiewicz. Nieoficjalnym powodem tego manewru jest nawrót grypy żołądkowej. Przed zakończeniem 6. okrążenia z peletonu "wyskoczyli" najpierw Gustav Erik Larsson (Unibet.com) i Hubert Schwab (Quick Step), a po nim Johan van Summeren (Predictor-Lotto) oraz Mathieu Perget (Caisse d’Epargne).

Prowadzący kolarze - Bruseghin, Van Summeren, Larsson i Schwab w tym momencie zeszli się i mieli 45 sekund przewagi nad bardzo mocno rozciągniętym i przerzedzonym peletonem. Na 2 km do mety został kolarz Lampre, a na prowadzenie wysunął się Van Summeren. Za nim podążał atakujący z peletonu Robert Gesink (Rabobank). Na 200 metrów do mety Belg miał już zwycięstwo w kieszeni!

Zawodnik Predictor-Lotto minął linię mety i od razu zsiadł z roweru by odpocząć. Za nim na Orlinek wdrapali się kolejno - Gesink, zwycięzca TdP z 2005 roku Kim Kirchen (T-Mobile) oraz lider Pro Touru Danilo Di Luca (Liquigas).

ŹródłaEdytuj