Otwórz menu główne

RWE zaskarża decyzję o zamknięciu elektrowni jądrowej Biblis

piątek, 1 kwietnia 2011
Elektrownia jądrowa Biblis, rok 2008

Spółka RWE Power AG zaskarżyła do sądu administracyjnego miasta Kassel decyzję rządu federalnego Niemiec o zamknięciu elektrowni jądrowej Biblis. Firma uznaję decyzję za pozbawioną podstawy prawnej.

Cztery dni po tragicznym trzęsieniu ziemi w Japonii i rozległej, poczwórnej awarii w elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi, rząd Niemiec zdecydował się na trzymiesięczne moratorium w sprawie podjęcia decyzji nad energetyką jądrową. Kilka miesięcy przed trzęsieniem ziemi Niemcy chciały znów skłonić się w kierunku jej rozwoju. Co więcej, zawieszono też decyzję w sprawie przedłużenia działania istniejących reaktorów jądrowych.

Kanclerz Angela Merkel wydała decyzję o natychmiastowym zamknięciu reaktorów, które rozpoczęły pracę przed 1981 rokiem. Decyzja dotyczyła więc 7 niemieckich reaktorów: Biblis-A, Biblis-B, Neckarwestheim 1, Brunsbuttel, Isar 1, Unterweser, Phillipsburg 1. Ich zamknięcie oznaczać będzie pozbawienie Niemiec 8336 MW energii elektrycznej, tj. 13,7 TWh w ciągu trzech miesięcy. Wartość rynkowa niewygenerowanego prądu wynosiłaby ponad 1 miliard euro.

RWE przekazało, że zastosuje się do przepisu: wyłączy należący do niej reaktor Biblis-A (reaktor B był już planowo wyłączony). Jednakże firma uważa, że nie ma podstawy prawnej do wydania przez rząd Niemiec takiej decyzji. Niemieckie elektrownie spełniają wszystkie wymagane prawem normy bezpieczeństwa, nie ma więc prawnego powodu do ich zamykania. RWE decyzję zaskarżyło, aby chronić interesy swoich inwestorów. Pomimo odwołania, RWE podkreśliło, że wspiera rząd w sprawie przeprowadzenia dodatkowych przeglądów bezpieczeństwa we wszystkich elektrowniach w kraj i również uznaje, że z awarii w Fukushimie należy wyciągnąć naukę. Firma powita każdą międzynarodową czy europejską inicjatywę współpracy nad poprawą bezpieczeństwa energetyki jądrowej.

ŹródłaEdytuj