Część mediów protestuje przeciw wprowadzeniu składki z tytułu reklamy

środa, 10 lutego 2021
Społeczeństwo
Media bez wyboru.jpg
Logo akcji
link= Zobacz w Wikipedii artykuł pt.
Media bez wyboru

W środę 10 lutego 2021 przedstawiciele części prywatnych mediów zaczęli protestować przeciwko wprowadzeniu przez rząd nowej składki z tytułu reklamowy, która mogłaby doprowadzić do ich bankructwa. Napisali oni list otwarty w tej sprawie do władz państwowych i liderów ugrupowań politycznych. Akcję tę nazwali „Mediami bez wyboru”.

Telewizja informacyjna w Warszawskim metrze

Zgodnie z projektem ustawy połowa wpływów miałaby trafić na konto Narodowego Funduszu Zdrowia. Podatek wynosiłby 5%. Wydawcy prywatnych kanałów telewizyjnych, stacji radiowych czy dzienników zwracają uwagę, że gdy firmy zbankrutują, czytelnicy nie będą mogli wybierać spośród dużej różnorodnej treści. Rząd, odpowiadając na zarzuty, wskazał, że podobny podatek był wprowadzony m.in. we Francji i Belgii, a jego celem jest zakończenie omijania podatków przez media komercyjne. Treści w internetowych portalach informacyjnych, radiu i telewizji, należących do części wydawców prywatnych, są niedostępne dla czytelników. Zamiast tego udostępniono specjalny komunikat informujący o przyczynach akcji.

Media prywatne zwracają się w ten sposób do władz państwowych i liderów ugrupowań politycznych, przeciwstawiając się wdrożeniu planowanej ustawy regulującej pobieranie opłat z tytułu reklam internetowych i konwencjonalnych. Zgodnie z projektem ustawy połowa wpływów miałaby trafić na konto Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wydawcy biorący udział w akcji udostępniają na swoich stronach list otwarty, w którym wskazują powody swoich obaw. Podkreślają, że wprowadzenie nowego podatku może osłabić lub prowadzić do likwidacji części mediów, ograniczyć możliwości finansowania treści, zwiększyć nierówności w branży medialnej i faworyzować niektóre firmy.

Piotr Müller, rzecznik prasowy rządu, przedstawił komentarz na temat planowanej opłaty:

Cquote1.svg Od długiego czasu w UE trwa dyskusja na temat regulacji dotyczących m.in. sprawiedliwego opodatkowania cyfrowych gigantów internetowych. Ta dyskusja niestety znacząco się przedłuża. W związku z tym Polska, podobnie jak kilka innych krajów europejskich, zaproponowała krajowe rozwiązania podatkowe. Należy podkreślić, że dotyczy to największych podmiotów na rynku reklamowym Cquote2.svg

— Piotr Müller, rzecznik prasowy rządu, PAP

StrajkującyEdytuj

List wystosowały następujące media:

  • Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura
  • Agora S.A.
  • AMS S.A.
  • ASTA-NET S.A.
  • Bonnier Business
  • Burda Media Polska
  • CANAL+
  • Dziennik Trybuna
  • Dziennik Wschodni
  • Edipresse Polska
  • Eleven Sports Network sp. z o.o.
  • Euractiv.pl
  • Gazeta Radomszczańska
  • Gazeta Żoliborza
  • Green Content Sp. z o.o.
  • Gremi Media S.A.
  • Grupa Eurozet
  • Grupa Interia.pl sp. z. o.o.
  • Grupa Radiowa Agory Sp. z o.o.
  • Grupa RMF
  • Grupa ZPR
  • Helios S.A.
  • Infor Biznes
  • Kino Polska TV S.A.
  • Lemon Records sp. z o.o.
  • Marshal Academy
  • Music TV sp. z o.o.
  • Muzo.fm sp. z o.o.
  • naTemat.pl
  • NOWa Gazeta Trzebnicka
  • OKO.press
  • Polityka
  • Polska Press Grupa
  • Prasa Beskidzka
  • Ringier Axel Springer Polska
  • STAVKA Sp. z o.o.
  • Superstacja sp. z o.o.
  • Telewizja Polsat sp. z o.o.
  • Telewizja Puls Sp. z o.o.
  • Telewizja Regionalna TVT
  • TIME S.A.
  • TV Spektrum sp. z o.o.
  • TVN S.A.
  • Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin
  • Tygodnik Powszechny
  • Tygodnik Regionalny 7 dni Częstochowa
  • Wirtualna Polska
  • Wydawnictwo Bauer
  • Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan
  • Wydawnictwo Magraf
  • Wydawnictwo Nowiny
  • Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze – Tygodnik Podhalański

Następnie do strajku dołączyło się m.in. Radio Eska.

Strajk został poparty między innymi przez Polską Partię Piratów[1] i Stowarzyszenie Libertariańskie[2]

PrzypisyEdytuj

ŹródłaEdytuj