2007-10-15: VII Dzień Papieski

poniedziałek, 15 października 2007

Centralne obchody siódmego Dnia Papieskiego przebiegającego pod hasłem "Jan Paweł II - Obrońca godności człowieka", zapoczątkowane były 13 października międzynarodową sesją naukową na Uniwersytecie Warszawskim.

Jan Paweł II (2004)
Jan Paweł II (1997)

Abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce 14 października podczas porannej mszy św. w kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie powiedział, że: „Być wdzięcznym, a mamy komu w naszym całym życiu być wdzięczni, to wspaniały gest miłości. To odpowiedź miłością na miłość. Mówi o tym Jezus Chrystus, że głoszenie wielkości Boga i dziękowanie stanowi istotę życia chrześcijańskiego. Wdzięczność jest także czymś istotnym w misji Kościoła, chrześcijaństwa i każdego wierzącego”. Natomiast w katedrze św. Jana Chrzciciela również w Warszawie, abp Józef Michalik przypomniał, że „Na dzisiejszy Dzień Papieski składa się wiele elementów: pamięć o Janie Pawle II, myśl o jego beatyfikacji, chęć poznania lub przypomnienia jego bogatego i wszechstronnego nauczania, ale przede wszystkim modlitwa, udział we Mszy św., wspólna komunia święta jako sięgnięcie po pokarm, który był jego pokarmem i dał mu życie wieczne”.

Z okazji obchodów VII Dnia papieskiego odbył się także koncert na Placu Piłsudskiego z udziałem polskich artystów.

Obchody zakończyła msza św. w kościele akademickim św. Anny pod przewodnictwem abp. Kazimierza Nycza. W godzinach wieczornych na Placu Zamkowym odbył się „Apel z Ojcem Świętym”

Jednym z wydarzeń obchodów VII Dnia Papieskiego było także wręczenie wyróżnień TOTUS przyznawanych przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Grzegorz Polak, który jest dziennikarzem otrzymał Totusa w kategorii "Propagowanie nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II". „Myślę, że zawdzięczam to wstawiennictwu Papieża, zresztą podczas tej uroczystości miałem na sercu Jego relikwie. Modlę się za Jego wstawiennictwem. To już wykracza, ten mój kontakt z Janem Pawłem II, poza sferę zawodową, to już jest coś, co określa się jako świętych obcowanie” – powiedział po wręczeniu nagród.

"TOTUS medialny" otrzymał portal internetowy OPOKA. „Ta nagroda to uznanie nie tylko dla Opoki, ale także dla świeckich ludzi, którzy zastanawiali się i zastanawiają nad zagadnieniem Internet i Kościół. To jest uznanie całego tego środowiska” – powiedział ks. dr. Józefa Klocha, prezesa Fundacji "Opoka".

Natomiast Andrzej Zoll został nagrodzony za promocję człowieka a Instytut Studiów nad Rodziną w Łomiankach został laureatem w dziedzinie pracy charytatywnej i edukacyjno-wychowawczej.

Tak jak w latach ubiegłych świętu towarzyszyła zbiórka pieniędzy na program stypendialny Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. W całym kraju kwestowało ok. 100 tys. wolontariuszy. Emilia Ciepłuch, która jest stypendystką od 5 lat stwierdziła, że „jest to pomoc przede wszystkim materialna, która polega na otrzymywaniu pieniędzy, miesięcznie, stypendium naukowego, socjalnego czy rzeczowego. Stypendium na pewno na wiele rzeczy, na realizowanie siebie, jakiś swoich potrzeb, związanych ze szkołą, zainteresowań. Pomoc materialna jest ważna”.

Z okazji święta w wielu miastach zorganizowane były koncerty, msze święte i spotkania dyskusyjne.

PolitykaEdytuj

W świecie polskiej polityki 14 października upłynął pod znakiem kolejnej serii przemówień polityków ubiegających się o mandaty w zbliżających się wyborach. Tego dnia nie tylko prawicowe partie próbowały zapewniać, że Jan Paweł II wspierałby ich politykę. Podobną strategię przyjęli także członkowie lewicy.

Roman Giertych, lider LPR, apelował o służenie "życiu, ubogim i pokojowi". Mówił też, że nie można traktować przesłania Papieża Polaka wybiórczo.

Także Donald Tusk postanowił wygłosić tego dnia kazanie o moralności. Apelował o pokój i miłość i twierdził, że jego partia jest „po stronie światła”. Pouczał, by "zło dobrem zwyciężać". Nie omieszkał też powiedzieć, że "dobrem" jest PO, a "złem” PiS.

Premier Jarosław Kaczyński nie miał okazji odpowiedzieć na słowa swojego konkurenta. Z powodu choroby nie pojawił się w Katowicach na konwencji PiS. W jego imieniu wypowiadał się Kazimierz Ujazdowski. I on nie zapomniał powołać się na papieża, oceniając politykę zagraniczną prowadzoną przez własną partię jako zgodną z przesłaniem Jana Pawła II.

Natomiast były prezydent Aleksander Kwaśniewski pochwalił się nie tylko znajomością treści kazań papieża, ale i ich osobistą interpretacją. Po stwierdzeniu, aby „w każdym dostrzegać człowieka, nie wroga, którego trzeba zniszczyć”, Kwaśniewski przeszedł do ataku na posłów PiS. Na koniec, odnosząc się do sytuacji swojej partii przed wyborami, uspokajał swoich wyborców słowami „Nie lękajcie się”.

ŹródłaEdytuj