2007-05-06: Pierwszy rok koalicji PiS-Samoobrona-LPR

niedziela, 6 maja 2007

5 maja 2006 roku, na mocy porozumienia koalicyjnego w rządzie znaleźli się Andrzej Lepper i Roman Giertych, którzy otrzymali stanowiska wicepremierów. Tak powstała rządząca do dziś koalicja PiS-Samoobrona-LPR.

Roman Giertych ostatni rok uważa za niezwykle udany. Jego zdaniem ostatnie 12 miesięcy przyniosło mu wiele sukcesów – m.in. program „Zero tolerancji”, który minister edukacji traktuje jako swój osobisty sukces. Podkreśla, że dzięki pomysłom jego i kolegów z ministerstwa, bezpieczeństwo w szkołach stoi obecnie na znacznie wyższym poziomie. W podsumowaniu wspólnych rządów Roman Giertych nie zapomniał tez o porażkach – za największa uważa swoje kontakty z mediami. Jego zdaniem dziennikarze piszący o pomysłach ministerstwa edukacji zbyt często mijają się z prawdą.

Przemysław Gosiewski (szef Komitetu Stałego Rady Ministrów) koalicje ocenia pozytywnie ponieważ "zapewnia ona stabilną większość w Sejmie, umożliwia uchwalanie ustaw i zapoczątkowała reformy".

"Rząd mniejszościowy, przy tej skali sporu z opozycją, byłby niemożliwy. To inna sytuacja, niż miał rząd Marka Belki, dlatego że PiS wtedy głosował za wieloma ustawami rządowymi, chociaż byliśmy partią opozycyjną. Gdy mamy starcie przy każdym projekcie ustaw, to rząd mniejszościowy nie miałby sensu. Z jednej strony mamy PiS i partie koalicyjne, a z drugiej - konsolidujący się obóz PO i SLD. Jeżeli obserwujemy wyniki głosowań w Sejmie, to ta współpraca wydaje się być bardzo bliska. Jeżeli powstaną takie dwa obozy, to w 2009 r. przed Polakami będzie wybór, czy nadal popierać obóz wokół PiS, czy też szukać drugiego obozu, który powstaje z Aleksandrem Kwaśniewskim w tle" - poinformował Przemysław Gosiewski 5 maja na konferencji w Puławach.

"Mimo zawirowań, w ciągu tego czasu udało się uchwalić kilka istotnych ustaw, a to bez wyraźnej większości w Sejmie nie byłoby możliwe. (...) rozwój gospodarczy jest bardzo wysoki, jest spadek bezrobocia i napływ inwestycji zagranicznych. Czyli to przed czym przestrzegali nasi przeciwnicy, okazało się nieprawdą. Wszystko jest dobrze - powiedział 5 maja minister obrony narodowej Aleksander Szczygło (PiS).

"Jak na te trudności polityczne i nieustający atak, jakiemu koalicja jest poddawana, odnosimy spore sukcesy. Mamy najwyższy wzrost gospodarczy w Europie, spadek bezrobocia - nie dlatego, że Polacy wyjechali, ale powstało 300 tys. nowych miejsc pracy. (...) Jeżeli jest koalicja dwu, trzy podmiotowa, to zawsze mniejsze, czy podszczypują, czy podgryzają, czy napinają mięśnie, żeby wzmocnić swoją pozycję. Ważne, żeby ta "łódka" płynęła i wiosłowała do przodu; więc trochę się chybocze, ale płynie do przodu" - powiedział Jacek Kurski (PiS).

"Kolejna kadencja i solidna praca dla Polski. (...) różne sytuacje i różne trudności. Ale na pewno dotrzymujemy słowa, jesteśmy z ludźmi, prowadzimy politykę prorodzinną, prospołeczną. Chcielibyśmy oczywiście więcej. Chcielibyśmy bardziej prospołecznej polityki, minimum socjalnego, wyższej pensji minimalnej" - stwierdził Andrzej Lepper (Samoobrona)

"To jest kiepska koalicja, kłócąca się ciągle, ciągle się strasząca wcześniejszymi wyborami. A to się przenosi na jakość rządzenia. Łatwiej widać tej koalicji przychodzi krzyczeć, grozić palcem, ścigać, niż rozwiązywać polskie problemy. Jak na rok funkcjonowania tej koalicji to tempo erozji jest dosyć duże (...) widać, że cała koalicja straciła i traci w sposób bardzo poważny. Najwięcej straciła Samoobrona i LPR, bo część wyborców zabrał im PiS, ale PiS stracił z kolei część wyborców bardziej umiarkowanych. Już w te wcześniejsze wybory mało kto wierzy, ale robi to fatalne wrażenie tymczasowości, niestabilności koalicji" - poinformował Bronisław Komorowski (PO).

"Był to rok konfliktów, kryzysów, wyciągania dla siebie przy każdej okazji co można. Nie zajmują się tak naprawdę swoimi resortami w kategoriach racjonalnych, a w kategoriach populistycznych" - ocenił Ryszard Kalisz (SLD).

"Jest to rok, w którym było mnóstwo wewnętrznych kryzysów i wzajemnych sprzeczności. Było dużo dyskusji na temat modelu państwa, IV Rzeczpospolitej, na różnych kwestii społecznych, historycznych związanych i z likwidacją WSI i lustracją i IPN, a teraz także deubekizacją. Natomiast rząd nie przedstawił żadnych gospodarczych, społecznych pomysłów ani rozwiązań, ani reform" - powiedział Jan Bury (PSL).

ŹródłaEdytuj