Otwórz menu główne

2007-03-22: Vonda Shepard w Polsce - wywiad

czwartek, 22 marca 2007
Kultura i rozrywka
N icon culture.png
Vonda Shepard

Popularna amerykańska piosenkarka Vonda Shepard, znana z serialu Ally McBeal przyjeżdża do Polski koncertować. Usłyszeć ją będzie można 28 kwietnia o 19.00 w Sali Kongresowej w Warszawie. Z tej okazji Vonda dzieli się ze swoimi wielbicielami w Polsce kilkoma przemyśleniami.

Który moment w Twoim życiu był szczególnie znaczący dla Twojej kariery?

Miałam wiele takich momentów w swoim życiu. Zaczęłam śpiewać dla publiczności już w wieku 14 lat. Były to restauracje i bary i to był właściwie moment, kiedy zdałam sobie sprawę, że śpiewanie to moje życie i w tym właśnie kierunku chcę iść w przyszłość. Sprawiało mi niesamowitą radość to, jak ludzie odbierali piosenki w moim wykonaniu i naprawdę słuchali tego co gram. Kilka lat po tym podpisałam swój pierwszy kontrakt płytowy i wtedy moje życie wywróciło się do góry nogami. Płyta okazała się sukcesem, a wywiady i telewizyjne show zaczęły wypełniać mój grafik dnia codziennego. Proszę mi wierzyć, że dla dwudziestolatki było to coś niewyobrażalnie fantastycznego. Muszę jednak powiedzieć, że komponowanie i granie dla TV show Ally McBeal zdecydowanie miało największy wpływ na moje życie zawodowe. Wszystko co było związane z Ally McBeal czyli fantastyczny scenariusz, piosenki będące narracją serialu oraz ludzie z jakimi przyszło mi współpracować mieli i do dziś mają wpływ na moje życie i karierę.

Jaka jest różnica między płytami jakie nagrałaś w przeszłości a Twoją ostatnią płytą Live: Retrospective?

Płyta jaką nagrałam jest zapisem koncertu. Nagrałam ją dlatego, ponieważ płyty studyjne nie oddają takich emocji jak nagranie live. W studiu zawsze można coś zmienić, naprawić, powtórzyć. Ja uwielbiam pokazywać emocje i dzielić się nimi z publicznością i to właśnie zainspirowało mnie do nagrania tej płyty.

Jak narodziny dziecka wpłynęły na Twoją karierę zawodową ?

Nie da się już prowadzić takiego samego trybu życia jak przed narodzeniem dziecka. Faktycznie w kwietniu 2006 roku moje życie uległo pewnym zmianom. Teraz wszystko co robię podporządkowuję pod potrzeby mojego synka Jacka. Jest moim szczęściem i dlatego zabieram go ze sobą wszędzie gdzie jadę. Oczywiście będzie mi również towarzyszył w trakcie mojej wizyty w Warszawie. Nie wyobrażam sobie bym mogła pozostawić go bez mojej opieki choćby na chwilę. Mam nadal wiele zajęć jednak obowiązki związane z moim synkiem pokazały mi, że nawet najbardziej napięty plan dnia można zmodyfikować i udoskonalić.

Jak wiemy, nie jest to Twoja pierwsza wizyta w Polsce. Jak odebrała Cię poprzednio polska publiczność?

Uwielbiam koncertować w Europie, ludzie są bardzo otwarci i życzliwi. Nie jest to tylko moja opinia ale wielu innych wykonawców. W Polsce przyjęto mnie bardzo ciepło i nie ukrywam, że byłam zaskoczona taką popularnością w waszym kraju. Jestem wdzięczna, że mam ponownie okazję odwiedzić Polskę i zaśpiewać dla tak życzliwej publiczności.

Vonda Shepard

Ludzie w Polsce uważają, że przypominasz Joni Mitchell. Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

Jeśli chodzi o kolor włosów to zgadzam się, że wyglądamy podobnie. Jeśli chodzi o śpiew. Dziękuje bardzo, bardzo schlebia mi takie porównanie. Na koncercie zaprezentuję siebie, taką jaka jestem. Muzyka jaką gram wypływa wprost z mojego serca I nie brakuje w niej emocji. Kocham być na scenie, a kontaktu z publicznością nie da z niczym porównać.

Czy zdajesz sobie sprawę, że w momencie kiedy ludzie w Polsce obejrzeli „Ally McBeal” po raz pierwszy, cały kraj zauroczył się bohaterami tej telewizyjnej serii. Jak poradziłaś sobie z popularnością?

Bardzo miło usłyszeć, że Polska miała tak duże grono miłośników serialu. Zaczynając swoje występy w „Ally McBeal” w 1997 nie myślałam, że przyjdzie mi przeżyć tak cudowne 5 kolejnych lat życia. To co stało się w trakcie nagrywania serialu przekroczyło moje oczekiwania. Twarze bohaterów rozpoznawane były wszędzie. Jak tylko pojawialiśmy się razem, dziennikarze nie odstępowali nas o krok, a spokojne wspólne wyjście na obiad stało się rzeczą niemożliwą. Nie tylko moje życie ale każdego z bohaterów obróciło się o 180 stopni. Wszystko toczyło się w bardzo szybkim tempie, seria za serią, a także nagrody muzyczne i filmowe, które przyszły tak od razu i tak nieoczekiwanie. Czasem spoglądając wstecz zastanawiam się, jak szybko przeminęło tych 5 wspaniałych lat. Było to cudowne doświadczenie i zawsze będę wdzięczna losowi za taką szansę. Rola w serialu cieszyła mnie tym bardziej, że mogłam być całkowicie sobą. Byłam piosenkarką, Vondą Shepard, która śpiewając o rzeczach prawdziwych była głosem fikcyjnych bohaterów.

Czy jesteś nadal w kontakcie z niektórymi bohaterami serialu “Ally McBeal”?

Zabawne, muszę przyznać, że to pytanie zadawane jest mi przy okazji każdego wywiadu. Tak, oczywiście choć nie ze wszystkimi i nie tak często jakbym tego chciała. Jestem w stałym kontakcie z Calistą Flockhart (tytułową bohaterką) oraz z Greg’iem Germann’em (serialowy Richard Fish). Z pozostałymi członkami składu też się kontaktuję, jednak jest to więcej przypadkowe niż zaplanowane. Jak to w życiu bywa, jedno się kończy, drugie zaczyna i w pewnym momencie każdy idzie swoją własna drogą.

Czym się obecnie zajmujesz? Jakie masz plany?

Obecnie szykuję się oczywiście do mojej kolejnej trasy w Europie i kolejnej wizyty w Polsce. Oprócz koncertów pracuję nad całkiem nowym projektem. Będę tworzyła całą muzyczną oprawę do najnowszego amerykańskiego programu telewizyjnego opowiadającego o życiu, pracy i doświadczeniach organizatorów ślubów. Jest to coś dla mnie zupełnie nowego, jednak już teraz okazuje się to wielką przyjemnością. Oczywiście cały czas piszę muzykę i wierzę, że moja nowa płyta już niebawem ukaże się w sklepach.

Wywiad udzielony w lutym 2007 polskiemu organizatorowi koncertu - Makroconcert