2006-05-26: Ponad 100 tysięcy podpisów pod petycją o odwołanie Romana Giertycha

piątek, 26 maja 2006
Nauka
N icon science.png

Jak możemy przeczytać w serwisie BezGiertycha.rp4.pl, pod listem otwartym do premiera o odwołanie Romana Giertycha ze stanowiska Ministra Edukacji podpisało się ponad 100 tysięcy osób. Moderatorzy zaakceptowali stutysięczny podpis kilka minut po godzinie 11. Zgodnie z polskim prawem, gdyby tekst był propozycją ustawy, wszyscy podpisani mogliby wystąpić do Sejmu z inicjatywą ustawodawczą. W przypadku listu otwartego nie jest możliwe przekazanie tekstu do Sejmu.

W niespełna trzy dni zebrano ponad 40 tysięcy podpisów po wcześniejszym oddaniu 60 tysięcy podpisów (które zbierano przez ok. 40 godzin) do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dnia 15 maja. Z uwagi na brak odzewu od premiera, 23 maja ponownie rozpoczęto zbieranie podpisów.

Pod listem otwartym podpisało się wiele znanych osób ze świata polskiej kultury, jak Jacek Federowicz, Zbigniew Hołdys, Marek Kondrat, Katarzyna Skrzynecka, czy Andrzej Wajda.

Na serwisie dobraszkoła.net odbywa się zbieranie podpisów poparcia dla Romana Giertycha. Na godzinę 11:30 podpisy złożyło ok. 2000 internautów.

Atak Młodzieży WszechpolskiejEdytuj

Jak dowiedzieliśmy się wczoraj z polskich serwisów internetowych oraz oficjalnego newslettera serwisu, anglojęzyczna strona Młodzieży Wszechpolskiej udostępniła swoim członkom skrypt internetowy do składania fałszywych podpisów pod listem otwartym. Skrypt co trzy sekundy dostarczał na serwer nowe dane, składające się z losowych liter, co utrudniało pracę administratorom serwisu.

Program nie był dzisiaj dostępny na serwerach Młodzieży Wszechpolskiej. Jak dowiedzieli się autorzy serwisu, jeden z ataków został przeprowadzony z komputera w domenie sejm.gov.pl, co oznacza, że jeden z posłów (lub pracownik biura poselskiego) uczestniczył w składaniu fałszywych podpisów.

Dwadzieścia dni Romana GiertychaEdytuj

Roman Giertych został Ministrem Edukacji oraz wicepremierem w wyniku zawarcia koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Decyzja ta wywołała falę protestów w całej Polsce organizowanych przez studentów i uczniów liceów z całej Polski, głównie w stolicy państwa, Warszawie. Sam zainteresowany krytykował te protesty i określił je jako atak młodzieżówek Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz środowisk homoseksualnych. Studenci bronią się przed atakami mówiąc, że nie przynależą do żadnej partii, a mobilizowali się poprzez SMSy i informacje zamieszczane w Internecie.

Wicepremier Giertych od razu po objęciu stanowiska obiecał podwyżki dla nauczycieli - czego skutkiem była rozmowa z Minister Finansów, Zytą Gilowską. Po rozmowie okazało się, że nauczyciele dostaną 5% podwyżki w 2007 roku, razem z innymi pracownikami utrzymywanymi przez skarb państwa.

Religia na maturze w 2007 rokuEdytuj

Wczoraj po południu w polskich serwisach informacyjnych pojawiła się informacja, że za rok będzie możliwość zdawania matury z religii jako przedmiotu dodatkowego. Prace nad podstawą programową ruszą w najbliższych tygodniach i ma nimi koordynować Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu. Licealiści, którzy za rok będą zdawać maturę krytykują ten pomysł na forach dyskusyjnych w Internecie. "Z religioznawstwa - tak! Z religii - NIE!!!", pisze jeden z użytkowników forum Gazeta.pl. Uczniowie obawiają się, że pomysł, który miał ich przygotować do studiów teologicznych, przygotuje ich jedynie z wiedzy o wierze katolickiej.

Pod koniec marca Rada Naukowa Konferencji Episkopatu Polski zgłosiła kilka postulatów do Ministerstwa Edukacji, wśród których był także obowiązek uczęszczania przez uczniów na religię lub etykę, a także obowiązkowa ocena z tych przedmiotów na świadectwie. MEN zobowiązało się, że rozważy pozostałe propozycje.

ŹródłaEdytuj