2006-02-03: Katastrofa egipskiego promu

W nocy z czwartku na piątek doszło do zatonięcia egipskiego promu al-Salam Boccaccio 98 na Morzu Czerwonym. Prom, płynący z Duby (Arabia Saudyjska) do Safadży (Egipt), zniknął z ekranów radarów. Prom zatonął około 80km od wybrzeża Egipskiego.

Miejsce wypadku
piątek, 3 lutego 2006

Informację o zaginięciu promu potwierdził dyrektor Egipskiego Urzędu Morskiego Mahfuz Taha Marzuk.

Według Jana Mahera, rzecznika egipskiego przedsiębiorstwa będącego właścicielem promu, na jego pokładzie znajdowało się 1310 pasażerów i 96 członków załogi. Około 100 osób stanowili cudzoziemcy. Według doniesień, na pokładzie nie było Polaków. Prom miał przybyć do Safadży o godzinie 3 rano czasu lokalnego.

Na wodach egipskich trwa akcja ratownicza, utrudniana jednak przez złe warunki pogodowe. Dotychczas udało się odnaleźć 14 ciał i około 100 rozbitków. Na razie brak danych o ich personaliach.

Przyczyny wypadku nie są znane. Najprawdopodobniej nie była to kolizja. Według towarzystwa ubezpieczeniowego LLoyda, statek spełniał wszystkie wymogi bezpieczeństwa. Istnieje możliwość, że jeden z pojazdów przewożonych promem został źle zabezpieczony i zaczął się poruszać pod wpływem złej pogody. To mogło doprowadzić do przebicia poszycia statku i, w konsekwencji, jego zatonięcia.

Dotychczas poszukiwaniem rozbitków zajmują się egipskie fregaty i helikoptery. Problemem, prócz pogody, jest też wielkość przeszukiwanego obszaru. Marynarka Brytyjska wysłała na teren katastrofy okręt wojenny HMS Bulwark, jednak przybędzie on dopiero za półtora dnia.

W październiku zeszłego roku zatonęła siostrzana jednostka "Salaam 98" - "Salaam 95" po zderzeniu ze statkiem cypryjskim. Udało się wtedy uratować niemal wszystkich rozbitków - zginęły tylko 2 osoby a 40 zostało rannych.

Źródła

edytuj