Otwórz menu główne

2007-12-05: Kontrowersje wokół nominacji w MON

środa, 5 grudnia 2007

Nominacje w Ministerstwie Obrony Narodowej spotkały się z dużym oburzeniem ze strony Prawa i Sprawiedliwości, a zwłaszcza byłego ministra obrony Aleksandra Szczygło. Chodzi m.in. o stanowiska dla generałów: rezerwy Piotra Czerwińskiego i Janusza Bojarskiego. Natomiast minister Bogdan Klich broni swoich współpracowników.

Minister Klich mianował gen. dyw. rez. Czerwińskiego na wiceministra. W związku z tą osobą według Aleksandra Szczygło prowadzone jest dochodzenie w prokuraturze wojskowej w Szczecinie. Sprawa ma dotyczyć nieprawidłowości w przetargach w 12 Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie. Były minister obrony poinformował, że zwróci się do CBA o przyjrzenie się osobie gen. Czerwińskiego, ponieważ uważane, że pod rządami PO prokuratura wojskowa może stracić na wiarygodności.

Kontrowersje są także wokół mianowania gen. bryg. Bojarskiego na dyrektora departamentu kadr w MON. PiS zarzuca mu, że był szefem WSI i miał do czynienia z wieloma nieprawidłowościami. Także mianowanie gen. Mieczysława Bieńka na doradcę ministra Klicha nie znalazło uznania w opozycji. Politycy PiS podkreślają, że był ona zamieszany w tzw. aferę bakszyszową.

W wypowiedzi dla Radia Zet minister Klich bronił swoich nominacji. Podkreślił, że zachowanie Aleksandra Szczygły wpisuje się w typowy dla PiS tok mówienia - "wiem coś, ale nie powiem". Minister powiedział, że krytyka w wykonaniu Szczygły to "wyjątkowe świństwo, pachnące świństwami PRL". Podkreślił, że najpierw muszą być postawione zarzuty, aby móc mówić o odwołaniach. Nie może być według Klicha tak, że są jakieś domniemania winny i już ma się przekreślać kogoś.

"Sprawdziłem dossier pana generała, a w tej chwili ministra Czerwińskiego, powierzając te sprawy nowemu kierownictwu kontrwywiadu wojskowego i doszedłem do tego, że nie ma żadnych przeszkód, które by uniemożliwiały jego powołanie" - powiedział Bogdan Klich. O gen. Bojarskim powiedział, że jest to "ofiara rządów Prawa i Sprawiedliwości. Nie możemy sobie pozwolić, by odsuwać takich ludzi na margines".

"Zapoczątkowaliśmy zmiany pokoleniowe w polskich Siłach Zbrojnych, a obecny szef MON przywraca starą jakość. Wygląda na to, że chłopcy z WSI będą znów decydować o kadrach w polskiej armii. Mam nadzieję, że minister Klich jeszcze raz się zastanowi nad swoją decyzją, bo jeśli nie, to wypada mi postawić pytanie, czy w polskiej armii uczciwość nie ma już znaczenia" – powiedział Aleksander Szczygło.

"Na razie muszę pozostać neutralny, ale będziemy dokładnie się przyglądać poczynaniom ministra Klicha i jego ludzi" - stwierdził przewodniczący Komisji Obrony Narodowej, Janusz Zemke z LiD.

ŹródłaEdytuj