2007-11-06: Lech Kaczyński odbył konsultacje z liderami ugrupowań parlamentarnych

wtorek, 6 listopada 2007
Polityka
N icon politics.png

6 listopada 2007 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński odbył w Pałacu Prezydenckim konsultacje z liderami ugrupowań parlamentarnych: Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy i Demokratów.

Lech Kaczyński

Po zakończeniu konsultacji odbyła się konferencja prasowa Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Michała Kamińskiego, który podsumował dzisiejsze spotkania konsultacyjne:

„Na początku chciałem zadeklarować, że Pan Prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński podtrzymuje wolę desygnowania Pana Donalda Tuska na premiera przed końcem tego tygodnia. Mogę też powiedzieć, że z powodów, które uzgodnili obaj panowie między sobą – nie mam powodów, aby je ujawniać, ale one nie mają żadnego bulwersującego charakteru – Pan Donald Tusk poprosił, żeby ten akt desygnacji nie miał miejsca jutro. (...)

Co do spotkania, które cieszyło się największym zainteresowaniem mediów – spotkania z Panem Donaldem Tuskiem, mogę powiedzieć, że Pan Prezydent przedstawił w ogólnych zarysach najważniejsze, strategiczne kwestie dotyczące polskiej polityki zagranicznej, naszego bezpieczeństwa narodowego. Pan Prezydent zadeklarował również, że nie oczekuje w tej kwestii od razu komentarzy czy stosunku Pana Donalda Tuska. Natomiast Pan Prezydent dość wnikliwie przedstawił także swoje poglądy na dwie bardzo ważne kwestie z tego punktu widzenia, mianowicie: kwestie rokowań w sprawie tarczy antyrakietowej oraz kwestii traktatu reformującego Unię Europejską, a przede wszystkim tzw. Karty Praw i Wolności. Chcę też Państwu powiedzieć, że siłą rzeczy część tej rozmowy miała charakter, o którym – proszę mnie zrozumieć, zresztą podobne, jak rozumiem, stanowisko zajmuje Donald Tusk – nie możemy mówić publicznie ze względu na poufny charakter niektórych informacji dotyczących polskiej polityki zagranicznej. Chcę powiedzieć też, że Pan Prezydent przedstawił Panu Donaldowi Tuskowi fakty dotyczące potencjalnego kandydata na szefa MSZ, Pana Radosława Sikorskiego. Jesteśmy trochę zdziwieni, że Pan Donald Tusk powiedział, że Pan Prezydent przedstawiał tylko swoje subiektywne opinie. Pan Prezydent przedstawiał fakty i opinie, które z tymi faktami się wiążą. To tyle na ten temat. W istocie tak, jak powiedział kandydat na premiera Pan Donald Tusk, obaj panowie doszli do wniosku, że ze względu na ściśle tajny charakter niektórych innych informacji Pan Donald Tusk, aby nie było tutaj żadnej sprzeczności z prawem, zapozna się z nimi w tym momencie, w którym zyska prawo dostępu do takich ściśle tajnych informacji. {...)

Następne w kolejności było spotkanie z Panem Waldemarem Pawlakiem. Ono przebiegało w bardzo konstruktywnej atmosferze, rzeczowej, dotyczyło przede wszystkim kwestii związanych też ze strategicznymi interesami państwa, a związanych z tymi dziedzinami, które – jak wynikało z deklaracji zarówno Donalda Tuska, jak i Waldemara Pawlaka – wiązać się będą z jego konstytucyjnym przydziałem w rządzie, czyli wicepremiera i ministra gospodarki. Następnie Pan Prezydent przyjął liderów Prawa i Sprawiedliwości. Ta rozmowa dotyczyła oceny sytuacji w parlamencie Rzeczypospolitej. W tej rozmowie także, co chcę bardzo wyraźnie podkreślić, zarówno Pan Prezydent jak i liderzy Prawa i Sprawiedliwości z pewnym zdumieniem i oburzeniem przyjęli fakt niewybrania na stanowisko wicemarszałka Senatu Pana Zbigniewa Romaszewskiego. Muszę przyznać, że Kancelaria Prezydenta uznaje to jako dość niebezpieczny precedens, w którym odbiera się opozycji prawo do posiadania wicemarszałka w Senacie, ale – co być może jest jeszcze ważniejsze – w jakiś sposób próbuje się upokorzyć osobę legendarną i osobę o naprawdę zupełnie wyjątkowym formacie na polskiej scenie politycznej.

Jako ostatnich Pan Prezydent przyjął reprezentantów Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Była to konstruktywna rozmowa. W niektórych sprawach strony wyraźnie mają inne poglądy, ale, o dziwo, w niektórych sprawach na przykład dotyczących szeroko rozumianej polityki społecznej czy stosunku do podatku liniowego okazało się, że istnieje bardzo duża zbieżność. (...)”

ŹródłaEdytuj